Autentyczność to powrót do siebie, do swojej wewnętrznej uczciwości. Ale też bez zintegrowanej złości, solidnego wnerwa na okoliczności, nie zadziałoby się w głowie to, co teraz pielęgnuję.
Szukam w sobie źródła mocy, sięgam poza siebie, przywracam myślom właściwe proporcje, masuje neurony, dopieszczam duszę, opiekuję się sobą, a nie całym światem.
Gdy łatwo się stapiałam i trudno separowałam, kompulsywnie i często nieostrożnie dostrajając się do tego co mnie otacza, nie zawsze mówiłam NIE w imieniu świątyni swojej duszy. Załamanie wewnętrznej architektury emocjonalnej to zmienia.
Teraz siedzę w sobie i jestem kobietą, która gotuje rosół ( jak w tomiku poezji mojej Hani Bondarenko). Daje sobie milczącą obecność. Wchodzę w kontakt ze swoimi potrzebami. Buduję wewnętrzny rdzeń, jestem dyspozytorem swojej energii i mocy. Moje "Nie" odczuwam w ciele. Ale dopuszczam do siebie inne możliwości, punkty widzenia i poszerzam perspektywę. Nie okopuję się w swoich racjach, trzymając się jednej jedynej i słusznej interpretacji, tylko dlatego, że to sankcjonuje istnienie ego. Dla przyjaciół jestem...w słusznym dla nich wymiarze.
Przypominam sobie doświadczenia i sytuacje takimi, jakie one w istocie były. Bez nakładania rózowych filtrów na obrazy, które mam przed oczami. Sentymentalizm wszystkie te ostre i chropowate krawędzie zmiękcza. Potrafi "rozpłakać" mnie na długie godziny. Ale znów widzę więcej, czuje niewypowiedziane słowa.
Empatia moja nieuzbrojona.
Tak na koniec cytat, który moje oko wychwyciło.
"Największy paradoks empatii: porzucając siebie, mamy być może jedyną szansę stać się czymś, co jest naszym przeciwieństwem. Skoro obcość nie jest, jak by się tego oczekiwało, radykalna, traci swoją magiczną, zagrażającą moc. Obcy staje się kimś, kogo można pojąć i zrozumieć. Właściwie przestaje być obcym. Nie ma swoich i obcych. Wszyscy jesteśmy swoi, więc każde zło, jakie wyrządzamy innym, wyrządzamy sobie" Autorka: Olga Tokarczuk, Moment niedźwiedzia, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2012.
Magdalena eM Chojnacka butla ze szczęściem powinna eksplodować równo o 5:00 nad ranem...
just colour my life with the chaos of trouble...
“There are two ways to reach me: by way of kisses or by way of the imagination. But there is a hierarchy: the kisses alone don’t work.”/Anaïs Nin
wtorek, 18 września 2018
niedziela, 16 września 2018
To, co mi rezonuje z moją duszą...
Odkąd pamiętam, muzyka Arethy Franklin była w moim domu.
Śpiewałam z Mamą R.E.S.P.E.C.T i Chain of fools.
Moja Ikona, Królowa Soulu, Jedna Jedyna
Śpiewałam z Mamą R.E.S.P.E.C.T i Chain of fools.
Moja Ikona, Królowa Soulu, Jedna Jedyna
sobota, 15 września 2018
Write
because you want to communicate with yourself. Write because you want
to communicate with someone else. Write because life is weird and tragic
and amazing. Write because talking is difficult. Write because it
polishes the heart. Write because you can. Write because you can’t.
Write because there is a blackbird outside of my window right now and oh
my god isn’t that the best start to the day? Write because you’re
trying to figure yourself out. Write because you might not ever figure
yourself out. Write because there still aren’t enough love poems in the
world.
Dalton Day
dziś o pisaniu by Dalton Day...
słowem w sedno
Dalton Day
dziś o pisaniu by Dalton Day...
słowem w sedno
piątek, 14 września 2018
czwartek, 13 września 2018
Trochę odsyłaczy do mojego eM - pisania - blogowania.
Po tym jak jakieś nieznane siły przejęły kontrolę nad moim blogiem "eM ze słów ulepiona" rozlałam swoje myśli ---> klik klik TU
Stronę odzyskałam, więc teraz wracam do znanego zakątka, urodzić nowe tekstowe dzieciątka.
Po tym jak jakieś nieznane siły przejęły kontrolę nad moim blogiem "eM ze słów ulepiona" rozlałam swoje myśli ---> klik klik TU
Stronę odzyskałam, więc teraz wracam do znanego zakątka, urodzić nowe tekstowe dzieciątka.
wtorek, 10 października 2017
środa, 29 marca 2017
Erotyk z lukrem ;)
Boję się moich myśli o Tobie
i tego, co ze mną robią
żebyś mi się tak nie myślał
...kawałku ciasta, z wiśniową ozdobą
;)
środa, 19 października 2016
piątek, 30 września 2016
poniedziałek, 26 września 2016
Jesiennieję myślą, mową i uczynkiem
...jesień często ujawnia coś, co jest w nas strzaskane.
Czasami warto wypełnić organiczną przestrzeń tylko sobą. I myślami, niesfornie kołaczącymi się po użyźnianej deszczem duszy. Dziś daleka jestem od pobudzenia motorycznego, ale zbieram zmysłami krajobrazy i utrwalam je w sobie...
leniwy jak macedońska niedziela dzień pogrzebania wewnętrznych śmierci i zranienia..
czwartek, 15 września 2016
piątek, 24 czerwca 2016
wtorek, 26 kwietnia 2016
piątek, 1 kwietnia 2016
niedziela, 27 marca 2016
sobota, 5 marca 2016
rzucić Bieszczady i pojechać w to wszystko ? ;)
***
jestem dziś kobietą fatalną, fatalnie ubraną i nieumalowaną, odziana naturą bogini lumpeksu, seksu i pumeksu, w trakcie przebudowy kobiecości przed tym naszym marcowym świętem państwowym...:)
wszak 8 marca luksusowo pozwalam sobie mieć przez cały rok, a dziś piszę wiersze, piorę i kicham od oparów kurzu..
Tak...Każda głowa to jednak teren prywatny, ale czasami tyle myśli w niej nielegalnie przebywa..dziś czuję wyraźny konflikt zjednoczonych w siłę zwojów albo to przedwiosenny szczyt zamyślenia i rozkojarzenia...
ubrana w zmęczenie totalne, wyczerpanie na papier czerpany przelałam dla zdrowotności i pokoleń utrwalając się ukradkiem ;)
jestem dziś kobietą fatalną, fatalnie ubraną i nieumalowaną, odziana naturą bogini lumpeksu, seksu i pumeksu, w trakcie przebudowy kobiecości przed tym naszym marcowym świętem państwowym...:)
wszak 8 marca luksusowo pozwalam sobie mieć przez cały rok, a dziś piszę wiersze, piorę i kicham od oparów kurzu..
Tak...Każda głowa to jednak teren prywatny, ale czasami tyle myśli w niej nielegalnie przebywa..dziś czuję wyraźny konflikt zjednoczonych w siłę zwojów albo to przedwiosenny szczyt zamyślenia i rozkojarzenia...
ubrana w zmęczenie totalne, wyczerpanie na papier czerpany przelałam dla zdrowotności i pokoleń utrwalając się ukradkiem ;)
piątek, 1 stycznia 2016
Zrobiliście już listę obowiązków, obietnic i spraw, które skrzętnie zaniedbacie w 2016 r.?
Jeśli szum posylwestrowy jeszcze się w głowie niesie, jak echo po lesie, to życzę Wam zwycięstwa ducha nad materią. By różowe okulary, które życie ściąga nam notorycznie z nosa, od czasu do czasu rozświetlały mroczności. Żeby Wam się romantycznie wprosiła wieczna Miłość do życia i byście mogli w Jej objęciach zasypiać. I znalezienia wyspy niezwykłych skarbów w sobie, odkrycia talentów i drzemiących możliwości. Rwijcie chwile z życia, jak świeże wiśnie, smakując każdy dzień..eM życzy z garścią słodyczy ;)
Jeśli szum posylwestrowy jeszcze się w głowie niesie, jak echo po lesie, to życzę Wam zwycięstwa ducha nad materią. By różowe okulary, które życie ściąga nam notorycznie z nosa, od czasu do czasu rozświetlały mroczności. Żeby Wam się romantycznie wprosiła wieczna Miłość do życia i byście mogli w Jej objęciach zasypiać. I znalezienia wyspy niezwykłych skarbów w sobie, odkrycia talentów i drzemiących możliwości. Rwijcie chwile z życia, jak świeże wiśnie, smakując każdy dzień..eM życzy z garścią słodyczy ;)
wtorek, 17 listopada 2015
Są takie chwile, których nie warto kolorować..
Twarz ubrana w zmęczenie totalne, a w myślach sennych próbujesz tę budowlę zwaną codziennością nieco w wyobraźni umocnić...chwila staje się tęsknotą, kruszy w palcach, zamienia w pył..pamięć gnieździ się w sercu. Szeroko otwarte oczy, ale szczelnie zamknięte serce. Stan dzikiego schowania w zakrapianym deszczem dniu, a Ty nie dopuszczasz nikogo do swojej intymności, bo potem z bliskości nie wychodzi się łatwo.. Patrzysz na tę trudną porę roku, ale nie możesz oddychać...wyzwolić się ze schematu wczorajszych doznań...Niesiesz jeszcze ciepły, wczorajszy cyfrowy plik swojej jesiennej zadumy..
sobota, 6 grudnia 2014
niedziela, 8 grudnia 2013
Obraz, który warto skonsumować natychmiast....
wyjdź poza zuchwałe myśli, obrazy, jednym słowem carpe diem, but first coffee..;)
środa, 4 grudnia 2013
czwartek, 17 października 2013
poniedziałek, 16 września 2013
okieM-eM..
Niczym droga Anaïs Nin
One pragną być tylko Kobietą.... Nie chcą pisać książek, nieustannie stawiać czoła światu, lecz żyć dzięki dosłownej transfuzji krwi....
Zawarłam przymierze z kobiecą duszą...piękną, słodką, zranioną, wolną..., a alchemia portretu skradła mi serce..
poniedziałek, 9 września 2013
wtorek, 6 sierpnia 2013
piątek, 2 sierpnia 2013
czwartek, 25 lipca 2013
rozeszłam się nocą we wszystkie strony...
"Nie
jestem pewien do czego służy miłość, ale tak mniej więcej wydaje mi
się, że do kupowania Ci świeżego chleba, gdy jeszcze śpisz, do podawani
ręcznika gdy wychodzisz spod prysznica, do parzenia Ci kawy i
przyjmowania za to uśmiechu, do chowania Cię pod parasolem albo w
dłoniach, do niewierzenia w cellulitis, do niewidzenia zmarszczki, do
słuchania z Tobą muzyki i spacerowania palcami po Tobie."
Piotr Adamczyk
sobota, 29 czerwca 2013
sobota, 22 czerwca 2013
czwartek, 20 czerwca 2013
środa, 19 czerwca 2013
wtorek, 28 maja 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)












































