Magdalena eM Chojnacka butla ze szczęściem powinna eksplodować równo o 5:00 nad ranem...
just colour my life with the chaos of trouble...
“There are two ways to reach me: by way of kisses or by way of the imagination. But there is a hierarchy: the kisses alone don’t work.”/Anaïs Nin
czwartek, 17 października 2013
poniedziałek, 16 września 2013
okieM-eM..
Niczym droga Anaïs Nin
One pragną być tylko Kobietą.... Nie chcą pisać książek, nieustannie stawiać czoła światu, lecz żyć dzięki dosłownej transfuzji krwi....
Zawarłam przymierze z kobiecą duszą...piękną, słodką, zranioną, wolną..., a alchemia portretu skradła mi serce..
poniedziałek, 9 września 2013
wtorek, 6 sierpnia 2013
piątek, 2 sierpnia 2013
czwartek, 25 lipca 2013
rozeszłam się nocą we wszystkie strony...
"Nie
jestem pewien do czego służy miłość, ale tak mniej więcej wydaje mi
się, że do kupowania Ci świeżego chleba, gdy jeszcze śpisz, do podawani
ręcznika gdy wychodzisz spod prysznica, do parzenia Ci kawy i
przyjmowania za to uśmiechu, do chowania Cię pod parasolem albo w
dłoniach, do niewierzenia w cellulitis, do niewidzenia zmarszczki, do
słuchania z Tobą muzyki i spacerowania palcami po Tobie."
Piotr Adamczyk
sobota, 29 czerwca 2013
sobota, 22 czerwca 2013
czwartek, 20 czerwca 2013
środa, 19 czerwca 2013
wtorek, 28 maja 2013
sobota, 20 kwietnia 2013
sobota, 30 marca 2013
sobota, 23 marca 2013
Elliott Erwitt – Personal Best
Unikalne, inteligentne spojrzenie na świat, ludzi i ...psy. Wyjątkowa siła wyrazu, prawda, naturalność, dyskretna ironia...cały Elliott Erwitt i wybrany przez niego zbiór 50 prac zrobionych Leiką na czarno-białym filmie. Bogate świadectwo 60-letniej przyjaźni pomiędzy artystą i jego aparatem. Kadry, określane mianem „snaps”, które Erwitt nazywa amatorskimi, a które najbardziej oddają ducha jego twórczości...przytuliłam się do zdjęć całując je wzrokiem delikatnie zazdrosnym;)
sobota, 16 marca 2013
wtorek, 12 marca 2013
poniedziałek, 4 lutego 2013
niedziela, 3 lutego 2013
sobota, 2 lutego 2013
piątek, 16 listopada 2012
sobota, 22 września 2012
środa, 15 sierpnia 2012
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
poniedziałek, 23 lipca 2012
Epistolarny temperament duszy...
Podobno rękopisy nie płoną, ale słowa w nich ujęte płoną chyba bardziej, niż te cyfrowe ...
Do dziś piszę i otrzymuję listy na pożółkłych kartach przeszłości, które nie giną w czeluściach serwerowych archiwów.
Letnie porządki uświadamiły mi, jak chętnie wracam do starych wspomnień. Każdy nierozplisowany fragment, fałda ubrania kryją jakąś opowieść. W kieszeniach tkwi bilet autobusowy sprzed 10 lat, jakiś drobiazg, który jest swoistą podróżą w czasie. Jest w tym zanurzaniu się we wspomnieniach jakaś odświętność, rodzaj rytuału, który rozświetla wnętrze i utrwala doświadczenia..rozmowa szeptem z samym sobą..
Samopoznanie..
Subskrybuj:
Posty (Atom)














































